Forum Klubu "Oldtimer Chojnów"

Klub Miłośników Starej Motoryzacji

  • Nie jesteś zalogowany.

#1 2011-06-06 20:58:00

 joystic

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-06-06
Posty: 23
Punktów :   

Co to jest oksydowanie

Oksydowanie

Warsztat


Dla tych, którzy nie wiedzą, czym jest oksydowanie - słowem wstępu: Oksydowanie to proces pokrywania powierzchni metali cienką warstwą ich tlenków. Dla tych, którzy dalej nie wiedzą o co chodzi - odpowiem pytaniem: Czy widzieliście w swoim samochodzie czy motocyklu metalowe części pokryte cieniutką warstwą czarnej niejednolitej substancji - odpornej na odpryski? To właśnie jest oksyda. Stosuje się ją również w rusznikarstwie i przy produkcji biżuterii. Oksyduje się też śruby i narzędzia np. wiertła.


Podczas renowacji wielu renowatorów zastępuje oksydowanie czarną farbą w sprayu. Takie postępowanie jest nienajlepszym rozwiązaniem, ponieważ właściwości lakieru i warstwy tlenków są zgoła odmienne. Lakier znacznie bardziej narażony jest na odpryski, wygląda inaczej a na dodatek, co chyba najważniejsze, nie robimy tego tak jak powinniśmy chcąc zachować pełną oryginalność. Jest to niewielkie odstępstwo od oryginału, ale jednak.

   


Najczęściej oksydowane były wszelkiego rodzaju śruby, sworznie czy dźwigienki. Mimo, że czernienie stali (tak inaczej nazywane jest oksydowanie) nie zabezpiecza tak skutecznie przed korozją jak ocynk to warto zastanowić się nad zastosowaniem oryginalnej i niezmiernie prostej do wykonania powłoki. Co ciekawe operacja ta jest też bardzo tania i możliwa do wykonania w niemal każdym garażu.

Warstwą oksydy pokryć można jedynie stal, żeliwo lub staliwo. Na powierzchni osadza się cienka warstewka tlenków. Powtórzenie operacji nie zmienia już w zasadzie nic – podobnie jak podczas chromowania. Sam proces w pewnym sensie również przypomina chromowanie czy cynkowanie.

Istnieje kilka metod oksydowania: między innymi elektrolitycznie (w procesie anodowego utleniania) lub chemicznie (na gorąco) i dziś skupimy się na tej drugiej metodzie.

Potrzebne nam będą:

1. Garnek emaliowany – w wielkości uzależnionej od rozmiarów przedmiotu, który chcemy pokryć warstwą tlenków. Naczynie to musi umożliwić zanurzenie całego elementu. Nie może mieć ubytków w emalii.



2. Wiadro z wodą do płukania rąk i gotowych elementów

3. Strój ochronny - jest to bardzo ważne. Rękawice gumowe, i okulary ochronne są niezbędne.

4. Szczypce do przenoszenia, wkładania i wyciągania elementów.



5. Saletra potasowa - KNO3



6. Soda kaustyczna - NaOH



7. Kuchenka gazowa, grill, lub palnik

Do garnka z zimną wodą wsypujemy saletrę potasowa i sodę kaustyczną w stosunku:

1 litr wody – 600 gram sody kaustycznej – 200 gram saletry potasowej. Zamiast sody kaustyczne możemy użyć środka do czyszczenia rur „Kret”, ale na Allegro.pl można niedrogo kupić niezbędne substancje.

Po wsypaniu sody kaustycznej do wody zachodzi reakcja egzotermiczna, roztwór podgrzewa się i należy być bardzo ostrożnym. Nie wolno nam pod żadnym pozorem dopuścić do kontaktu sody kaustycznej lub jej roztworu ze skórą lub oczami. Opary również są niebezpieczne. Jest to substancja silnie żrąca - zabrudzone ręce należy niezwłocznie umyć.

Uzyskany roztwór podgrzewamy - najlepiej na świeżym powietrzu lub w dobrze wentylowanym pomieszczeniu. Następnie wkładamy do niego oczyszczone, przy pomocy stalowej szczotki drucianej, elementy ze: stali, staliwa lub żeliwa. Przed oksydowaniem elementy nie mogą mieć żadnych pozostałości farby czy warstw galwanicznych. Musi być to „goły metal” W przeciwnym wypadku tlenki metali nie pokryją równomiernie całego elementu. Muszą być też odtłuszczone np. przy pomocy benzyny ekstrakcyjnej.

Nasze śruby, sworznie czy inne drobiazgi należy gotować w roztworze ok. 15 minut, co jakiś czas delikatnie mieszając. Gdy naszym oczom ukarze się ładna jednolita czarna warstwa zakrywająca każdy kawałek metalu możemy wyciągnąć wszystkie elementy i dokładnie opłukać w przygotowanym wiadrze z wodą.

   

Proces oksydowania możemy uznać za zakończony lub przez kilkanaście minut elementy gotować w oleju silnikowym.

Użyty przez nas roztwór stygnąc skrystalizuje się, i w tej formie można go przechowywać w zamknięciu nawet kilka miesięcy. Używając go ponownie należy uzupełnić wodę do pierwotnego poziomu. Nie wolno jednak wlewać wody do gotującego się roztworu – pryska!


Mam Forda - u mnie ma dożywocie !!!

Offline

Klub Miłośników Starej Motoryzacji

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Przychodzi facet do lekarza online